Fundacja, która przyjmuje darowizny przez internet, zbiera dane osobowe. Imię i adres e-mail wystarczą, żeby pojawiły się obowiązki — a te bywają mylone nawet w rozwiązaniach sprzedawanych organizacjom.
Poniżej praktyczne rozróżnienia. To nie jest porada prawna: przepisy stosuje się do konkretnej sytuacji, a fundacja, stowarzyszenie i OPP mogą mieć różne uwarunkowania.
Kto jest administratorem danych darczyńcy
To pytanie rozstrzyga większość pozostałych.
Administrator to podmiot, który decyduje o celach i sposobach przetwarzania (art. 4 pkt 7 RODO). Gdy darczyńca wpłaca na Twoją zbiórkę, to Ty decydujesz, po co te dane zbierasz: żeby wysłać podziękowanie, wystawić potwierdzenie, rozliczyć darowiznę. Administratorem jest zatem Twoja organizacja.
Dostawca narzędzia do zbierania wpłat jest wtedy podmiotem przetwarzającym — przetwarza dane na Twoje polecenie i tylko w zakresie, który mu wskazałeś. Relację tę musi regulować umowa powierzenia przetwarzania danych osobowych (art. 28 RODO).
Praktyczne skutki:
- to Ty odpowiadasz za podstawę prawną przetwarzania,
- to Ty spełniasz obowiązek informacyjny wobec darczyńcy,
- to do Ciebie darczyńca kieruje żądania dostępu do danych czy ich usunięcia,
- dostawca ma obowiązek Cię w tym wspierać, ale nie robi tego za Ciebie.
Jeśli dostawca nie oferuje umowy powierzenia, to jest to sygnał ostrzegawczy. Bez niej przetwarzanie odbywa się bez wymaganej podstawy, a odpowiedzialność zostaje po Twojej stronie.
Obowiązek informacyjny to nie zgoda
To najczęstszy błąd w formularzach wpłat i warto go rozebrać dokładnie.
Obowiązek informacyjny (art. 13 RODO) polega na poinformowaniu osoby, gdy zbierasz jej dane. Musisz podać między innymi: kto jest administratorem, w jakim celu i na jakiej podstawie przetwarzasz dane, jak długo je przechowujesz, komu je przekazujesz i jakie prawa przysługują. Informacji się nie akceptuje — ją się przekazuje.
Zgoda (art. 6 ust. 1 lit. a RODO) to odrębna podstawa prawna. Musi być dobrowolna, konkretna, świadoma i jednoznaczna. Domyślnie zaznaczone pole nie jest zgodą. Zgoda wymuszona też nie.
Dlaczego to nie jest formalność
Przetwarzanie danych darczyńcy w celu obsługi jego darowizny opiera się zwykle na wykonaniu umowy (art. 6 ust. 1 lit. b RODO) albo na obowiązku prawnym — nie na zgodzie. Darczyńca nie może odmówić podania adresu e-mail i mimo to otrzymać potwierdzenia.
Jeśli więc postawisz przy klauzuli informacyjnej checkbox „akceptuję", sugerujesz coś nieprawdziwego: że darczyńca ma wybór, którego nie ma. Co gorsza, gdyby rzeczywiście oprzeć to przetwarzanie na zgodzie, darczyńca mógłby ją w każdej chwili wycofać — a Ty i tak musisz przechowywać dane rozliczeniowe przez lata ze względu na przepisy podatkowe.
Poprawnie: klauzula informacyjna jest widoczna przy formularzu, bez pola do zaznaczenia. Zgoda marketingowa — jeśli ją zbierasz — jest osobna, domyślnie niezaznaczona i nieobowiązkowa.
Co powinna zawierać klauzula informacyjna
Minimum, którego wymaga art. 13:
- Kto jest administratorem — pełna nazwa organizacji i dane kontaktowe.
- Inspektor ochrony danych, jeżeli został wyznaczony.
- Cel i podstawa prawna — obsługa darowizny, wykonanie umowy.
- Odbiorcy danych — operator płatności, dostawca narzędzia, biuro rachunkowe.
- Okres przechowywania albo kryteria jego ustalenia.
- Prawa — dostęp, sprostowanie, usunięcie, ograniczenie, sprzeciw, skarga do Prezesa UODO.
- Informacja, czy podanie danych jest wymogiem i jakie są skutki ich niepodania.
Gotowy szablon jest punktem wyjścia, nie dokumentem końcowym. Okres przechowywania i informacja o inspektorze zależą od Twojej organizacji i nikt nie wypełni tego za Ciebie.
Rzeczy, o których łatwo zapomnieć
Wizerunek podopiecznych
Zdjęcie dziecka w opisie zbiórki to dane osobowe, a informacja o jego chorobie — dane szczególnej kategorii (art. 9 RODO), chronione surowiej. Potrzebna jest odrębna podstawa i zwykle zgoda opiekuna. To ryzyko znacznie poważniejsze niż brak klauzuli przy formularzu.
Publiczna lista darczyńców
Jeśli pokazujesz „ścianę darczyńców", potrzebujesz podstawy do publikacji imienia i kwoty. Rozwiązaniem jest wybór po stronie darczyńcy: pole „ukryj moje dane" albo publikacja wyłącznie po wyraźnym wskazaniu.
Metadane zdjęć
Zdjęcie zrobione telefonem niesie w metadanych EXIF datę i często współrzędne GPS. Wgrane wprost do opisu zbiórki publikuje lokalizację, o której nikt nie pomyślał — na przykład adres domowy podopiecznego. Warto sprawdzić, czy narzędzie usuwa te metadane przy wgrywaniu.
Kto trzyma dane po zakończeniu współpracy
Umowa powierzenia powinna określać, co dzieje się po rozwiązaniu umowy: zwrot danych, ich usunięcie i termin. Bez tego zostajesz z danymi w cudzym systemie i bez wpływu na to, co się z nimi stanie.
Rejestr czynności przetwarzania
Organizacje często zakładają, że ich to nie dotyczy. Zwolnienie z art. 30 ust. 5 RODO dla podmiotów poniżej 250 osób nie ma zastosowania, gdy przetwarzanie nie ma charakteru sporadycznego — a regularne zbieranie darowizn sporadyczne nie jest.
Rejestr nie musi być skomplikowany. Wystarczy tabela: jakie dane, w jakim celu, na jakiej podstawie, jak długo, komu przekazywane.
Krótka lista kontrolna
Zanim uruchomisz zbieranie wpłat:
- Mam podpisaną umowę powierzenia z dostawcą narzędzia.
- Klauzula informacyjna jest widoczna przy formularzu wpłaty.
- Klauzula nie ma pola „akceptuję" — informuje, nie pyta o zgodę.
- Zgoda marketingowa, jeśli ją zbieram, jest osobna i domyślnie niezaznaczona.
- Wiem, kto jest odbiorcą danych i mam to wypisane w klauzuli.
- Darczyńca może ukryć swoje dane na publicznej liście wpłat.
- Mam podstawę do publikacji wizerunku podopiecznych.
- Prowadzę rejestr czynności przetwarzania.
- Wiem, co stanie się z danymi po zakończeniu współpracy z dostawcą.
Większość tych punktów da się zamknąć w jedno popołudnie. Żaden z nich nie zamyka się sam.

