Fundacja, która chce przyjmować darowizny online, staje przed wyborem, który rzadko bywa nazwany wprost. Nie chodzi o to, „który system płatności wybrać" — chodzi o to, gdzie ma mieszkać zbiórka. Odpowiedź przesądza o rzeczach, które trudno odwrócić po roku.
Dwa modele, nie kilkanaście
Wszystkie polskie rozwiązania sprowadzają się do dwóch wzorców.
Portal zbiórkowy. Zakładasz profil na cudzej stronie, tam publikujesz zbiórkę i tam kierujesz darczyńców. Portal daje gotową publiczność i rozpoznawalność, a przy zbiórkach na leczenie także redakcję, która je weryfikuje.
Widget na własnej stronie. Osadzasz komponent wpłat u siebie i darczyńca nigdzie nie wychodzi. W tym modelu działa wspieraj.org.
Różnica nie jest techniczna. Jest własnościowa.
Co naprawdę różni te modele
Ruch i rozpoznawalność
Gdy dzielisz się linkiem do zbiórki na portalu, budujesz rozpoznawalność portalu. Każde udostępnienie w mediach społecznościowych, każdy odnośnik z artykułu prasowego, każde wejście z wyszukiwarki wzmacnia cudzą domenę. Twoja strona pozostaje tam, gdzie była.
Przy widgecie jest odwrotnie: te same udostępnienia prowadzą na Twoją stronę. Po roku regularnych akcji różnica bywa widoczna w wynikach wyszukiwania na nazwę fundacji.
Kontekst, w którym darczyńca podejmuje decyzję
To argument, który łatwo przeoczyć, a bywa najważniejszy. Na portalu darczyńca widzi Twoją zbiórkę obok innych. Część z nich będzie pilniejsza, bardziej dramatyczna albo bliżej celu. Portal z natury tworzy konkurencję o tę samą uwagę i te same pieniądze.
Na Twojej stronie darczyńca czyta o Twojej organizacji, ogląda Twoje zdjęcia i wpłaca, nie mając pod ręką alternatywy. Nie jest to chwyt — to po prostu inny kontekst decyzji.
Dane darczyńców
Na portalu relacja z darczyńcą zwykle należy do portalu. Dostajesz pieniądze; kontakt bywa ograniczony regulaminem.
Przy widgecie osadzonym u siebie to Ty jesteś administratorem danych osobowych darczyńców, a dostawca narzędzia jest podmiotem przetwarzającym — działa na Twoje polecenie, na podstawie umowy powierzenia. Ma to konsekwencje w obie strony: zyskujesz możliwość budowania relacji i kolejnej wpłaty za rok, ale bierzesz na siebie obowiązki administratora, w tym obowiązek informacyjny z art. 13 RODO.
Wiarygodność
Tu portal ma realną przewagę. Największe serwisy zbiórkowe weryfikują zgłoszenia redakcyjnie i ta weryfikacja jest dla darczyńcy sygnałem. Przy zbiórkach na leczenie konkretnej osoby, zwłaszcza prowadzonych przez osoby prywatne, bywa to argument rozstrzygający.
Jeśli jednak jesteś zarejestrowaną fundacją z własną stroną, sprawozdaniami i historią, Twoja strona jest tym dowodem wiarygodności. Odsyłanie darczyńcy na portal, żeby tam potwierdził, że istniejesz, bywa krokiem wstecz.
Ile to kosztuje
Stan na wrzesień 2026, według publicznych cenników — warto sprawdzić przed decyzją, bo się zmieniają.
| Typ rozwiązania | Model rozliczeń | Gdzie żyje zbiórka |
|---|---|---|
| Portal z weryfikacją redakcyjną | bez prowizji od zbiórki, koszt przenoszony na darczyńcę | portal |
| Portal utrzymujący się z napiwków | 0% od darowizny, napiwki darczyńców | portal |
| Moduł wpłat dla NGO | ok. 1,5% plus jednorazowa opłata weryfikacyjna | strona organizacji |
| Aplikacja do zbiórek i składek | ok. 1,6%, ok. 2,2% przy darowiznach cyklicznych | aplikacja i strona |
| wspieraj.org | 0%, napiwki, zwrot prowizji operatora | strona organizacji |
Dwie obserwacje z tej tabeli.
Po pierwsze, „0% prowizji" nie jest już wyróżnikiem — deklarują je zarówno portale, jak i widgety. Pytanie brzmi raczej, co dostajesz w zamian za te zero i kto ostatecznie pokrywa prowizję operatora płatności.
Po drugie, procent bywa mylący przy małych kwotach. Przy darowiźnie 20 zł różnica między 0% a 1,6% to 32 grosze. Przy 200 tysiącach rocznie to już 3200 zł, czyli realna pozycja w budżecie małej organizacji.
Kiedy portal jest lepszym wyborem
Nie ma tu jednej odpowiedzi i warto to powiedzieć wprost:
- Zbierasz na leczenie konkretnej osoby — weryfikacja portalu i jego zasięg bywają nie do zastąpienia.
- Nie masz własnej strony albo jest nieaktualizowana od lat.
- Zbiórka jest jednorazowa i nie planujesz budować wokół niej relacji z darczyńcami.
- Potrzebujesz zasięgu, którego nie masz — portal ma publiczność, której Twoja strona nie ma.
Kiedy własna strona ma sens
- Prowadzisz działalność ciągłą, a nie pojedyncze akcje.
- Masz stronę, która żyje — z aktualnościami, sprawozdaniami, opisem działań.
- Zależy Ci na relacji z darczyńcą, żeby wpłacił ponownie.
- Liczysz każdą złotówkę, a prowizja 1,6% to dla Ciebie realna kwota.
Czego nie rozstrzyga technologia
Żadne narzędzie nie zastąpi powodu, dla którego ktoś ma wpłacić. Dobry opis, konkretny cel i uczciwe rozliczenie z tego, co się stało z pieniędzmi, robią więcej niż wybór dostawcy płatności.
Wybór modelu decyduje jednak o czymś innym: czy po pięciu latach zbudujesz własną publiczność, czy cudzą. To pytanie warto zadać przed pierwszą zbiórką, a nie po dziesiątej.

